Wróć

Wakacje miały być odpoczynkiem, a nastolatek coraz bardziej się wycofuje. Kiedy rodzic powinien zareagować?

Nastolatek wycofuje się w wakacje – kiedy rodzic powinien zareagować

Wakacje kojarzą się z ulgą. Nie ma porannego wstawania, sprawdzianów, ocen ani codziennego pośpiechu. Rodzice często liczą, że po intensywnym roku szkolnym nastolatek wreszcie odpocznie, będzie spokojniejszy i odzyska energię. Czasem jednak właśnie wtedy nastolatek wycofuje się jeszcze bardziej, zamiast odzyskiwać siły.

Coraz później zasypia, większość dnia spędza w swoim pokoju, nie chce spotykać się ze znajomymi i odpowiada półsłówkami. Łatwo się denerwuje albo wydaje się zupełnie obojętny. Rodzic zaczyna się zastanawiać: czy dziecko po prostu potrzebuje odpoczynku i prywatności, czy dzieje się z nim coś trudnego?

Nie każda zmiana wakacyjnego rytmu jest sygnałem kryzysu. Okres dorastania naturalnie wiąże się z większą potrzebą niezależności, zmiennością emocji i odsuwaniem się od rodziców. Warto jednak przyglądać się nie pojedynczemu zachowaniu, ale temu, jak duża jest zmiana, jak długo trwa i czy wpływa na codzienne funkcjonowanie nastolatka.

Nastolatek wycofuje się w wakacje – odpoczynek czy sygnał trudności?

Odpoczynek może oznaczać więcej snu, mniej planów i potrzebę pobycia samemu. Zwykle jednak po pewnym czasie nastolatek wraca do rzeczy, które wcześniej sprawiały mu przyjemność. Kontaktuje się z kimś bliskim, ogląda ulubione filmy, gra, wychodzi z domu, uprawia sport albo angażuje się w swoje zainteresowania. Jego rytm może być inny niż w roku szkolnym, ale nadal widać w nim ciekawość, emocje i kontakt ze światem.

Większą uwagę warto zwrócić na sytuację, w której wycofanie zaczyna obejmować prawie wszystkie obszary życia. Nastolatek rezygnuje z kontaktów, które wcześniej były dla niego ważne, przestaje cieszyć się swoimi zainteresowaniami, coraz trudniej z nim porozmawiać, a zmiana utrzymuje się i pogłębia.

Najważniejsze pytanie nie brzmi więc: „Czy moje dziecko siedzi za długo w pokoju?”, ale raczej: „Czy ono nadal ma dostęp do rzeczy, relacji i aktywności, które pomagają mu czuć się sobą?”.

Co może zaniepokoić rodzica?

Nie istnieje jeden objaw, który pozwala samodzielnie rozpoznać problem. Znaczenie ma połączenie kilku zmian, ich nasilenie oraz czas trwania. Uwagę rodzica mogą zwrócić między innymi:

  • wyraźne ograniczenie kontaktów z rodziną i rówieśnikami,
  • rezygnacja z aktywności, które wcześniej były ważne lub przyjemne,
  • utrzymujący się smutek, napięcie, drażliwość albo częste wybuchy złości,
  • duża zmiana rytmu snu, ciągłe zmęczenie lub trudność ze wstawaniem,
  • zauważalne zmiany apetytu i sposobu odżywiania,
  • częste bóle brzucha, głowy lub inne dolegliwości bez wyraźnej przyczyny,
  • trudność w dbaniu o podstawową higienę i codzienne obowiązki,
  • silny lęk przed wyjściem z domu, spotkaniami lub powrotem do szkoły,
  • sięganie po alkohol lub inne substancje,
  • wypowiedzi o bezsensie życia, samookaleczeniach albo śmierci.

Takie sygnały nie są podstawą do stawiania diagnozy. Są natomiast powodem, by zatrzymać się, porozmawiać i — jeśli niepokój się utrzymuje — skonsultować sytuację ze specjalistą. Również oficjalny serwis Pacjent.gov.pl wskazuje, że wycofanie społeczne, zaburzenia snu, długotrwałe napięcie, zmiany zachowania i zachowania autodestrukcyjne wymagają uwagi dorosłych.

Jak zacząć rozmowę, żeby nastolatek nie zamknął się jeszcze bardziej?

Rodzic, który się martwi, często zaczyna od wielu pytań: „Co się z tobą dzieje?”, „Dlaczego nigdzie nie wychodzisz?”, „Z kim się pokłóciłeś?”, „Ile można siedzieć w telefonie?”. Intencją jest pomoc, ale nastolatek może usłyszeć w tym ocenę, kontrolę albo pretensję.

Warto zacząć od spokojnej obserwacji i własnej troski:

„Widzę, że ostatnio rzadziej wychodzisz i dużo czasu spędzasz sam. Nie chcę cię przesłuchiwać. Martwię się i chcę wiedzieć, jak mogę ci pomóc”.

Można także powiedzieć:

„Nie musisz mi teraz wszystkiego opowiadać. Chcę tylko, żebyś wiedział, że jestem obok i możemy wspólnie poszukać kogoś, z kim będzie ci łatwiej porozmawiać”.

Nie zawsze jedna rozmowa przynosi otwarcie. Czasem ważniejsze od znalezienia idealnych słów jest pokazanie, że rodzic jest dostępny, potrafi słuchać i nie będzie natychmiast oceniać ani udzielać szybkich rad.

Pomocne może być unikanie zdań takich jak: „inni mają gorzej”, „przesadzasz”, „w twoim wieku nie miałem takich problemów” czy „wystarczy, że wyjdziesz do ludzi”. Nawet jeśli mają zmobilizować, mogą zwiększyć poczucie osamotnienia i niezrozumienia.

Co zrobić, gdy nastolatek nie chce iść do psychoterapeuty?

Odmowa nie zawsze oznacza, że młody człowiek nie potrzebuje pomocy. Może obawiać się oceny, nie wiedzieć, jak wygląda spotkanie, uważać psychoterapię za karę albo bać się, że rodzic pozna wszystko, o czym będzie rozmawiał.

Zamiast przedstawiać wizytę jako konsekwencję problematycznego zachowania, warto powiedzieć, że konsultacja ma pomóc zrozumieć sytuację i sprawdzić dostępne możliwości. Nastolatek powinien mieć przestrzeń do zadawania pytań i uzyskania jasnych informacji o poufności oraz zasadach kontaktu z rodzicem.

Jeżeli dziecko nie jest gotowe na spotkanie, rodzic może rozpocząć od konsultacji dla siebie. Taka rozmowa pomaga uporządkować obserwacje, lepiej rozumieć zachowanie nastolatka i zastanowić się, jak zaproponować pomoc bez nacisku i eskalowania konfliktu.

Kiedy warto rozważyć psychoterapię młodzieży w Rybniku?

Jeśli nastolatek wycofuje się, a zmiana utrzymuje się lub pogłębia, warto spokojnie przyjrzeć się sytuacji.

Nie trzeba czekać na bardzo poważny kryzys ani mieć gotowej diagnozy. Pierwsza konsultacja może być pomocna, gdy zmiana zachowania utrzymuje się, pogłębia lub wpływa na relacje, sen, codzienne aktywności i funkcjonowanie całej rodziny.

W pracy z młodzieżą ważne jest dla mnie stworzenie bezpiecznej przestrzeni, w której nastolatek nie jest oceniany ani sprowadzany wyłącznie do „problemu”. Pierwsze spotkania służą poznaniu sytuacji, potrzeb młodej osoby oraz perspektywy rodzica. Zasady dalszej współpracy, poufności i kontaktu z rodzicem ustalamy jasno i z uwzględnieniem wieku nastolatka.

Prowadzę psychoterapię młodzieży w Rybniku oraz konsultacje dla rodziców. Do gabinetu przy ul. Rudzkiej 8 zgłaszają się również osoby z Żor, Wodzisławia Śląskiego, Czerwionki-Leszczyn, Raciborza i okolic. Jeśli nie wiesz, od jakiego spotkania zacząć, możemy ustalić to podczas pierwszego kontaktu.

Gdy sytuacja wymaga natychmiastowej pomocy

Jeżeli nastolatek mówi o odebraniu sobie życia, podjął próbę samobójczą, dokonał poważnego samookaleczenia albo istnieje bezpośrednie zagrożenie jego życia lub zdrowia, nie należy czekać na zwykły termin konsultacji. Zadzwoń pod numer 112 lub 999 albo zgłoś się na SOR lub izbę przyjęć szpitala z oddziałem psychiatrycznym dla dzieci i młodzieży. W stanie nagłego zagrożenia nie jest potrzebne skierowanie. Więcej informacji o pomocy w nagłym kryzysie.

Dzieci i młodzież mogą również całodobowo i bezpłatnie skorzystać z telefonu zaufania 116 111 oraz telefonu Rzecznika Praw Dziecka 800 12 12 12.

Nie musisz mieć pewności, żeby zapytać

Rodzic nie musi samodzielnie rozstrzygnąć, czy obserwowana zmiana jest częścią dorastania, skutkiem zmęczenia, czy sygnałem większej trudności. Czasami najważniejszym pierwszym krokiem jest potraktowanie własnego niepokoju poważnie i spokojne sprawdzenie, czego potrzebuje nastolatek.

Jeśli wraz ze zbliżającym się początkiem roku szkolnego widzisz u nastolatka coraz większe napięcie, przeczytaj również, jak odróżnić zwykły stres przed szkołą od sygnałów, że potrzebuje pomocy.

Jeśli nastolatek wycofuje się, a Ty martwisz się o jego funkcjonowanie i szukasz psychoterapii młodzieży w Rybniku, możesz umówić pierwszą konsultację lub zacząć od rozmowy dla rodziców. Wspólnie przyjrzymy się sytuacji i zastanowimy, jaka forma wsparcia będzie odpowiednia.

Umów wizytę